Autobusy:
Jest ich kilka rodzajów. Nazywane są micro (niewielkie lub trochę większe busy) lub combi (mikrobusy na ok. 10 osób). Samochody są stare i zdezelowane, sprawiają wrażenie mało bezpiecznych.
W busie oprócz kierowcy jest człowiek, który stoi przy drzwiach, zbiera pieniądze za przejazd (zwykle 50 centimos za krótką trasę, 1 sol za dłuższą[1]). Oprócz tego rozgląda się, czy ktoś czeka na chodniku, wykrzykuje trasę przejazdu, itd.
Busiki przejeżdżają dosłownie co kilkadziesiąt sekund, często się pokrywając. Wtedy kierowcy ostro walczą o klientów – w dziki sposób wyprzedzając się, wołając do przechodniów, itp.
Drugim sposobem podróżowania są taksówki.
Odnoszę wrażenie, że jeździ ich więcej niż zwykłych samochodów. Nie mają taksometrów, więc o cenę należy targować się przed jazdą.
Oprócz zwykłych samochodów są też mototaxis, czyli trójkołowe taksówki – taka buda na elektrycznym motorze.
Przejścia dla pieszych.
Nie ma. No prawie. Na dużych skrzyżowaniach. A zazwyczaj przechodzi się przez jezdnie w dowolnym miejscu, czekając aż będzie jechało mniej samochodów lub przeciskając się pomiędzy tymi, które stoją w korku.
[1] 1 nuevo sol = ok. 1 złoty
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz