sobota, 22 lipca 2006

Przyjazd do Peru

Sobota, rano w Limie, Peru.
Wyjechalem w czwartek z Kielc. Najpierw przesiadka w Gliwicach, a o 2 w nocy bylem juz w Berlinie. Znalazlem taksowke, ktora zawiozla mnie na Tegel. Stamtad lecialem do Madrytu o godzinie 8. Z Madrytu juz prosto do Limy.
Lot trwal prawie 12 godzin. Na szczescie mialem dobre miejsce, tuz za Business Class z miescem na rozprostowanie nog.

W Limie przywitala mnie grupa ludzi z AIESEC. Pojechalismy taksowka (poznalem ruch uliczny w Limie) do domu.
Za chwile powinni przyjsc AIESECowcy, z ktorymi pojde zobaczyc gdzie bede mieszkal.

Brak komentarzy: